Wakacje mijają w zawrotnym tempie. Czy były udane? Na pewno nie można narzekać.
O ich początku z siatkarzami już się nie mówi było minęło. Tak twierdzi
przynajmniej Gabriela. Jej przyjaciółka ma trochę inne zdanie. Jak co dzień
pomaga w rodzinnej kawiarni. Właściwie ona jest tu szefową, jej rodzice zajmują się innymi lokalami. W
głowie ma wiele myśli, a najwięcej krąży wokół Michała. Miał zadzwonić… Nie
zrobił tego, chociaż obiecał. Dziwne jest to, że się tym przejmuje. W końcu ma
chłopaka…
- Poproszę kawę… - słyszy dobrze jej znany głos i przenosi swój wzrok w kierunku najbliższego stolika. Nie wierzy własnym oczom… -Wiktoria?
- Czyli jeszcze pamiętasz jak mam na imię. – stwierdza z nutką pretensji w głosie. Chłopak to natychmiast wyłapuje.
- Przepraszam, kadra i te sprawy… Obiecuje, że się poprawie. Usiądź. – uśmiecha się lekko, blondynka wypełnia jego prośbę. Sama się sobie dziwi.
- Powiedzmy, że ci wybaczam. Gdzie masz swojego pajaca? – pyta żartobliwie
- Łazi gdzieś sobie… Nie wiem dziwny jest, ostatnio w kółko o czymś myśli. Nie mówi mi tylko o czym… - Kubiak wzdycha bezradnie i upija łyk przed chwilą przyniesionej kawy. Nie rozumie swojego przyjaciela. Jego zachowanie naprawdę bardzo go zastanawia.
- Z tego co zdążyłam zauważyć to nie typowe dla Zbyszka… - stwierdza zaskoczona blondynka. Cieszy się jednak, że znowu widzi Michała. Jest świetnym kompanem do rozmów.
- Poproszę kawę… - słyszy dobrze jej znany głos i przenosi swój wzrok w kierunku najbliższego stolika. Nie wierzy własnym oczom… -Wiktoria?
- Czyli jeszcze pamiętasz jak mam na imię. – stwierdza z nutką pretensji w głosie. Chłopak to natychmiast wyłapuje.
- Przepraszam, kadra i te sprawy… Obiecuje, że się poprawie. Usiądź. – uśmiecha się lekko, blondynka wypełnia jego prośbę. Sama się sobie dziwi.
- Powiedzmy, że ci wybaczam. Gdzie masz swojego pajaca? – pyta żartobliwie
- Łazi gdzieś sobie… Nie wiem dziwny jest, ostatnio w kółko o czymś myśli. Nie mówi mi tylko o czym… - Kubiak wzdycha bezradnie i upija łyk przed chwilą przyniesionej kawy. Nie rozumie swojego przyjaciela. Jego zachowanie naprawdę bardzo go zastanawia.
- Z tego co zdążyłam zauważyć to nie typowe dla Zbyszka… - stwierdza zaskoczona blondynka. Cieszy się jednak, że znowu widzi Michała. Jest świetnym kompanem do rozmów.
***
Wyszedł z mieszkania by się przejść i po układać wszystko w
głowie. Myślał dużo o brunetce, która zrobiła z niego znowu kpinie. Od tamtej
nocy w Dominikańskim hotelu nie widział jej ani razu. Chciał ją znaleźć. Jednak
nie miał pojęcia jak to zrobić. Skręcając w jedną z Jastrzębskich uliczek
natyka się na ciekawy obrazek. Widzi swojego przyjaciela, który idzie w
towarzystwie blondynki. Zna ją to Wiktoria najlepsza przyjaciółka obiektu jego
myśli. Nie wiele myśląc idzie za nimi niezauważony.
- Drugie 23? Kiedyś wpadnę na kawę. – słyszy głos swojego przyjaciela. Tak właśnie za to cenił Kubiaka, zawsze mu pomoże, nawet jak nie jest tego świadomy. To teraz Zbigniewie do roboty!
- Drugie 23? Kiedyś wpadnę na kawę. – słyszy głos swojego przyjaciela. Tak właśnie za to cenił Kubiaka, zawsze mu pomoże, nawet jak nie jest tego świadomy. To teraz Zbigniewie do roboty!
***
Brunetka przygląda się
uważnie swojej przyjaciółce. Wygląda jakoś inaczej… Chodzi taka
zadowolona, a ostatnio to nie było zbyt częste. Co więc się zmieniło?
- Wiki coś się stało? – pyta zaskoczona, przez chwilę nie uzyskuje żadnej odpowiedzi.
- Nie… Dziś nocuje u Tomka, masz wolną chatę. – śmieje się, jednak jej przyjaciółki entuzjazm nadal ją zaskakuje. Chociaż z tą wolną chatą może nie jest zły pomysł? Po chwili blondynka wychodzi w pośpiechu z mieszkania, a Gabriela zostaje sama. Po wielu przemyśleniach stwierdza, że jednak po ludzku sobie posiedzi i po odpoczywa w mieszkaniu. Nie jest jednak jej dane zaznać spokoju, ponieważ ktoś zaczyna uporczywie dzwonić do drzwi. Niechętnie podnosi się ze swojego łózka i idzie otworzyć. Osoba która tam stoi wprowadza ją w niemałe osłupienie.
- Co ty tu robisz? – pyta otrząsając się z szoku. Przed sobą widzi Zbyszka ubranego w ciemnogranatową koszulę z bukietem kwiatów w ręku.
- Cześć. Wiesz może nasze początki, nie były zbyt dobre… Chce to naprawić. – mówi uśmiechając i wręcza dziewczynie kwiaty
- Chcesz mi pokazać, że jednak jesteś dobry w łóżku? – pyta ironicznie brunetka i lustruje twarz siatkarza.
- Kto tu mówi o łóżku? Chce po prostu pogadać, lepiej Cię poznać. Może zacznijmy od początku? – pyta z nadzieją. Gabriela patrzy na niego zdumiona i wpuszcza go do środka. Widzi że to sprawiło mu radość. Nie może jednak zrozumieć skąd ta nagła zmiana Bartmana? Może on nie jest taki zły?
- Wiki coś się stało? – pyta zaskoczona, przez chwilę nie uzyskuje żadnej odpowiedzi.
- Nie… Dziś nocuje u Tomka, masz wolną chatę. – śmieje się, jednak jej przyjaciółki entuzjazm nadal ją zaskakuje. Chociaż z tą wolną chatą może nie jest zły pomysł? Po chwili blondynka wychodzi w pośpiechu z mieszkania, a Gabriela zostaje sama. Po wielu przemyśleniach stwierdza, że jednak po ludzku sobie posiedzi i po odpoczywa w mieszkaniu. Nie jest jednak jej dane zaznać spokoju, ponieważ ktoś zaczyna uporczywie dzwonić do drzwi. Niechętnie podnosi się ze swojego łózka i idzie otworzyć. Osoba która tam stoi wprowadza ją w niemałe osłupienie.
- Co ty tu robisz? – pyta otrząsając się z szoku. Przed sobą widzi Zbyszka ubranego w ciemnogranatową koszulę z bukietem kwiatów w ręku.
- Cześć. Wiesz może nasze początki, nie były zbyt dobre… Chce to naprawić. – mówi uśmiechając i wręcza dziewczynie kwiaty
- Chcesz mi pokazać, że jednak jesteś dobry w łóżku? – pyta ironicznie brunetka i lustruje twarz siatkarza.
- Kto tu mówi o łóżku? Chce po prostu pogadać, lepiej Cię poznać. Może zacznijmy od początku? – pyta z nadzieją. Gabriela patrzy na niego zdumiona i wpuszcza go do środka. Widzi że to sprawiło mu radość. Nie może jednak zrozumieć skąd ta nagła zmiana Bartmana? Może on nie jest taki zły?
~~~~
Hej:) Wymęczony rozdział. I wiem że tandetny, ale moja wena nie chce wrócić.... No cóż., jak myślicie Zbyszek się zmienia? Czy może coś kombinuje? Na pewno się niedługo dowiecie, ponieważ myślę że niedługo skończę to opowiadanie. Trzymajcie kciuki :D
Zapraszam na Odcinek XV wherever-will-you-go
POZDRAWIAM !!!
Paulka
Hej:) Wymęczony rozdział. I wiem że tandetny, ale moja wena nie chce wrócić.... No cóż., jak myślicie Zbyszek się zmienia? Czy może coś kombinuje? Na pewno się niedługo dowiecie, ponieważ myślę że niedługo skończę to opowiadanie. Trzymajcie kciuki :D
Zapraszam na Odcinek XV wherever-will-you-go
POZDRAWIAM !!!
Paulka
Jaka tandeta kobieto??;O Jak na moje oko to Zibi coś kombinuje, ale potem się zakocha. Nie ma bata;D Czekam na kolejny;>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;p
Zibi to kombinator więc moje zdanie też jest takie xd haha no Kubi to jest geniuszem po prostu xd czekam na następny i życzę weny:)
OdpowiedzUsuńZbigniew i Gabriela są jedną maścią smarowani i oboje powinni dorosnąć. Dogryzają sobie jak gimnazjaliści i wina obecnej sytuacji jest równo po obu stronach! Niech oni spróbują się poznać, a nóż coś fajnego z tego wyniknie:)
OdpowiedzUsuńJeej przeczytałam wszystko! Zibi z Gabi to udany duet w dokuczaniu sobie nawzajem ;] A nie wierzę w przemianę Zbycha, pewnie to jakiś element zemsty ;p
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam niecierpliwie do następnego! ;)
A kto go tam wie, co mu chodzi po głowie. Ale coś mi się wydaje, że coś kombinuje. Bo wątpię czy by przyszedł od tak i to w dodatku z kwiatami i mówiąc, że chce zacząć od nowa, skoro ona go ośmieszyła.
OdpowiedzUsuńo matko matko cudne szkoda ze krótkie kiedy nastepny? i prosze o
OdpowiedzUsuńdłuższy